O mnie

Moje zdjęcie
Głównie walczę ze sobą. Czasem o siebie. Kilogramów dużo , za dużo.

środa, 4 lipca 2012

06

Życie osiemnastolatki powinno wyglądać inaczej. Całkiem inaczej.
Dzisiejszy dzień wygląda dokładnie tak samo jak poprzednie. Czy kiedyś będzie inaczej? Nie mam pojęcia.
Wiem jedno: potrzebuję pomocy i to nie w sferze odchudzania, ale chodzi o moją psychikę. Wiem ,że jeszcze jakiś czas i mogę zrobić coś głupiego.
Cały czas jest źle.
Wydaje mi się,że jem za dużo, wymioty , proszki przeczyszczające , głodówki.
Każdy mówi,że to złe. Ale ja tego potrzebuję.

-jogurt naturalny
-2 wafelki kakowe
-zupka chińska.


wtorek, 3 lipca 2012

05

Kiedy człowiek budzi się przed 3 nad ranem i nie może zasnąć zaczynają nachodzić go różne myśli.
Jest to niewiarygodne jakie te myśli są nienormalne. Nagle jakiś trzask w głowie , nagły ból.
Atak paniki i lęku - przed niczym. Dlaczego to się dzieje? Nie mam pojęcia.

Czuje,że ten demon znowu składa mi "niezapowiedzianą" wizytę. A było już dobrze. Czuję się tak jakby zamknięto mnie w innym świecie z którego nie ma wyjścia. To jakby labirynt , jakaś przepaść nie mająca dna.
Spadam i nie mogę upaść.   

-kawa czarna bez cukru
-szklanka owsianki 

Jasność światła dobiegającego zza okna razi, bardzo mocno.
Trzeba przełamać tę blokadę i pójść na rower. Kilogramy same nie znikną , a moja samoocena tym bardziej sama się nie podniesie. 

3h jazdy na rowerze będzie w sam raz. 

Ucisk żołądka nie pozwala nic przełknąć.

niedziela, 1 lipca 2012

04

Dziś jest ten dzień. Właściwie zaczęło się wczoraj wieczorem. Zaczynam płakać bez powodu , czuję ucisk w mostku , nieuzasadniony lęk przed wyjściem z pokoju . Zaczyna robić mi się nie dobrze, wstaje-upadam. Podnoszę się i znowu upadam.
Czy to depresja?
Teraz piszę, płaczę , ręce mi drżą.
Nicość i pustka . Te uczucia ogarniają właśnie mój umysł.

Czuję jakbym wchodziła do innego świata.  


      ś: podwójna herbata czerwona, szklanka owsianki,
2ś: kilka wiśni,
o: 2 małe kawałki filetu gotowanej piersi kurczaka,
p: -
k: jogurt naturalny.




Znowu pojawił się lęk przed jedzeniem.
Chcę wziąć coś do ust,ale boję się. Czuję głód ale boję się cokolwiek zjeść.
 Nie przełamałam się do wyjścia z domu- nie mogę. Patrzę za okno i coś dziwnego ogarnęło mój umysł. Jakaś blokada.