Za oknem jest pięknie mimo -13 mrozu. Kocham taką pogodę. Biały puch , mróz który szczypie w twarz. O tak. Na wadze 50,5 . Wago w dół. Proszę Cię. Z dietą różnie. Nie objadam się ,ale jem ostatnio więcej niż 200-300 kcal. Dziś 2 bułki ciemne tyrolskie(?) - tak się chyba nazywają , łyżeczka twarogu i szklanka zupy pomidorowej. Na dziś kończę z jedzeniem . Później poćwiczę. A tymczasem zmykam na zajęcia śpiewu. Trzymajcie się! ;*
O mnie
czwartek, 13 grudnia 2012
73
Za oknem jest pięknie mimo -13 mrozu. Kocham taką pogodę. Biały puch , mróz który szczypie w twarz. O tak. Na wadze 50,5 . Wago w dół. Proszę Cię. Z dietą różnie. Nie objadam się ,ale jem ostatnio więcej niż 200-300 kcal. Dziś 2 bułki ciemne tyrolskie(?) - tak się chyba nazywają , łyżeczka twarogu i szklanka zupy pomidorowej. Na dziś kończę z jedzeniem . Później poćwiczę. A tymczasem zmykam na zajęcia śpiewu. Trzymajcie się! ;*
niedziela, 9 grudnia 2012
72
Xenka. O czym Ty piszesz do mnie? Co Ty bredzisz w ogóle ? Mnie nic nie denerwuje, nie jestem też przepełniona złością. Masz swoje życie? To weź się zajmij swoim życiem do cholery, bo zaczynam uważać ,że ktoś na podstawie kilku notek zna lepiej moje własne życie niż ja. Byłoby miło gdybyś dała spokój ze swoimi komentarzami , które hm.. nie wiem co mają na celu. Chcesz mnie w jakiś sposób nawrócić? I tak Ci się nie uda więc daruj sobie. Nie jestem przepełniona wściekłością . A już na pewno nie na innych. Wkurzasz mnie. Nie przelewam na nikogo swoim żali i złości.
Trochę zawaliłam cały weekend. dużo słodyczy przez te urodziny. Ale jutro mam zamiar ciągnąć na samych płynach, a tylko obiad jeść z konieczności . Choć nie wiem czy mi się to uda. Mam nadzieję, że tak. A jeśli nie.. To starą metodą " jak najmniej" i postanowienie rzucam słodycze. Nie będę pozwalać sobie na ani jednego cukierka. A i od teraz będę ważyć się w piątki.
czwartek, 6 grudnia 2012
71
Śnieg. <3
Generalnie.. To dziś jakoś dziwnie. Ale. Przeżyję.
Jest śnieg <3 Jest Kevin <3 Jest dobrze. Jedzeniowo tylko jakoś tak nie za dobrze. Słodka rozpusta.
Bo od rana niby wiecie, wszystko pięknie. Ładnie, ale potem. jebane Mikołajki. Tu cukierek , tam cukierek, tu moje ukochane małe mikołajki z zajebistym nadzieniem , tam coś. Ale na wszystko się nie skusiłam. Spokojnie. Ale.. Jutra też się boję. Jutro moje urodziny. A w sobotę impreza. Osz cholera. Będzie źle. Będzie słodko. no ,ale ja nie dam rady ? Ja Anay? Co ja mówię. No pewnie ,że dam. Tu sobie odpuszczę, tam sobie odpuszczę i jakoś to będzie. Najwyżej pokatuje się trochę ćwiczeniami.
Dziś mi niedobrze cały dzień ,ale tak chwilami. Jakby na tle nerwowym.
Jezu jak ja gadam od rzeczy. Wybaczcie.
Po tych tabletkach i syropie mega mam natłok myśli w głowie. Mnóstwo głosów. Jakbym weszła w tłum ludzi w centrum handlowym i słyszała ich myśli. Autentycznie.
Bilans hmm. :
-marchewka x2 (24)
-mandarynka (27)
- 2 łyżki ziemniaków, sos pieczarkowy (150)
-jabłko (70)
To by było z tych dobrych rzeczy. No i jeszcze te kilka cukierków. 3 czekoladowe jakieś , 1 owocowy.
Z ćwiczeń dziś tylko rozciąganie ,bo nie ogarniam
Chyba muszę pokochać głód. Tak jak kocham kości. Najlepiej gdyby były tylko lekko pociągnięte skórą.
Jest śnieg <3 Jest Kevin <3 Jest dobrze. Jedzeniowo tylko jakoś tak nie za dobrze. Słodka rozpusta.
Bo od rana niby wiecie, wszystko pięknie. Ładnie, ale potem. jebane Mikołajki. Tu cukierek , tam cukierek, tu moje ukochane małe mikołajki z zajebistym nadzieniem , tam coś. Ale na wszystko się nie skusiłam. Spokojnie. Ale.. Jutra też się boję. Jutro moje urodziny. A w sobotę impreza. Osz cholera. Będzie źle. Będzie słodko. no ,ale ja nie dam rady ? Ja Anay? Co ja mówię. No pewnie ,że dam. Tu sobie odpuszczę, tam sobie odpuszczę i jakoś to będzie. Najwyżej pokatuje się trochę ćwiczeniami.
Dziś mi niedobrze cały dzień ,ale tak chwilami. Jakby na tle nerwowym.
Jezu jak ja gadam od rzeczy. Wybaczcie.
Po tych tabletkach i syropie mega mam natłok myśli w głowie. Mnóstwo głosów. Jakbym weszła w tłum ludzi w centrum handlowym i słyszała ich myśli. Autentycznie.
Bilans hmm. :
-marchewka x2 (24)
-mandarynka (27)
- 2 łyżki ziemniaków, sos pieczarkowy (150)
-jabłko (70)
To by było z tych dobrych rzeczy. No i jeszcze te kilka cukierków. 3 czekoladowe jakieś , 1 owocowy.
Z ćwiczeń dziś tylko rozciąganie ,bo nie ogarniam
Chyba muszę pokochać głód. Tak jak kocham kości. Najlepiej gdyby były tylko lekko pociągnięte skórą.
Nie jem acodinu. Ale coś zacznę. Narazie farszeruję się czymś innym co tylko poprawia mi humor ,ale nie wspomaga odchudzania. Co ja biore? Wiecie co ? Nie wiem bo nie ma etykiety. Zdarłam ją przedwczoraj. jak dam radę to może uda mi się przeczytać z tabletki. Ale czuje się po tym doskonale. Pod wpływem tego zapominam co się stało ostatnio. Wybaczcie. Muszę zagłuszyć te myśli. Bo albo będę sztucznie szczęśliwa ,albo będę wiecznie planować śmierć doskonałą na sobie.
Jutro jadę po tort. Jej. Żebym tylko go nie pochłonęła.
Xenka
Pomału zaczynam się wkurzać. Nie obchodzi mnie co myślisz o tych zdjęciach. Ja je uwielbiam. Uwielbiam na nie patrzeć nawet jeśli są zrobione w photoshop.
Niedowaga powoduje starzenie się twarzy ? Trudno będę miała starą twarz. Lubie mieć wory i cienie pod oczami. Nie byłam u psychiatry i żadnych leków nie biorę. To tyle.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



