O mnie

Moje zdjęcie
Głównie walczę ze sobą. Czasem o siebie. Kilogramów dużo , za dużo.

wtorek, 20 listopada 2012

.

jestem skończona.

opasła.
brzydka.
gruba.
tłusta.

Zawieszam się.
jest 22.53. ide katować się ćwiczeniami, aż się nie zrzygam albo nie padnę .

poniedziałek, 19 listopada 2012

Przepełniona złością.

Cholera! Jestem tak zła ,że mam ochotę wszystko w koło siebie roznieść, rozwalić na części pierwsze.


jak to jest możliwe?
Jem mało.
Dużo ćwiczę bez żadnych obciążeń.
Więc jakim cudem mam 0,5 cm więcej w udzie ? No jakim cudem ;(
Tak naprawdę czuję się coraz bardziej bezsilna. stąd mój dzisiejszy "bilans" :

wymioty - kanapka- wymioty - długie nic. - jabłko - wymioty - rosół z kostki - wymioty. Multum ćwiczeń- wymioty.

I to dziś wszystko co mogę powiedzieć na temat swojego dnia dziś .
;(

 A żeby było jeszcze bardziej kolorowo to zadzwoniłam do 4 psychiatrów dziś i żaden nie przyjmuje na nfz. 
Jeśli jutro nie znajdę żadnego , to się poddaje. Nie walczę już ze swoją głową. niech się dzieje co chce.

piątek, 16 listopada 2012

Jest piątek

O co chodzi? Chce płakać, czuję to w środku. czuję napływające do oczu łzy. Ale nie.. Żyletko nie wygrasz ze mną dziś. Nie dam Ci się ! Chaos. Wielki chaos.


Zjedzone:

magnez do picia
herbata bez cukru
pomidor 26
jabłko 80
3 pierogi z kapustą i grzybami 204
jogurt owocowy 113
herbata bez cukru
jabłko 80

Niezadowolenie z siebie dziś górą. Szczególnie temu ,że dużo zjadłam. Za dużo. Te pierogi kurcze mi tak popsuły ten bilans , no ,ale już trudno. Chciałam iść je zwymiotować ,ale się powstrzymałam. I jest mi dziś źle ze sobą jakoś szczególnie z tego powodu.

Ćwiczenia :

skłony w bok 250
wysokie unoszenie kolan 200
przysiady 100
pajacyki 100
wymachy nóg w przód 50
wymachy rąk w bok 25
dużo rozciągania


Czeka mnie w ten weekend dużo nauki więc mogę nie pisać, ale jeśli znajdę moment to oczywiście napiszę. I obiecuję nie objadać się w weekend.