O mnie

Moje zdjęcie
Głównie walczę ze sobą. Czasem o siebie. Kilogramów dużo , za dużo.

środa, 8 maja 2013

95.

Moje.

Witajcie. Mamy maj. A ja jestem jakby w czarnej przestrzeni. 
Bardzo denerwuje się teraz szkołą. Mam bardzo mało ocen w dodatku nie najlepszych. Zagrożenie z matematyki.. I dużooo jeszcze do zaliczenia. 
Zaczynam się dziś uczyć bo nie zdąże do poniedziałku. 
Coraz bardziej doskwiera mi uczucie otyłości. Poważnie. Patrząc w lustro, próbuje sobie tłumaczyć,że to tylko moja wyobraźnia. Że to tak nie działa, że nie jest tak źle. Ale tak nie idzie. 
Ćwiczę dzielnie na skakance, przysiady, unoszenia nóg. 
Co na brzuch i pośladki? Poradźcie ! 
Miałam biegać.. I co ? Nie mam tyle czasu. Ciągle coś. 
Dziś planuje głodówkę. A jeśli nie da się tak to chociaż na płynach. Do soboty włącznie. Mam nadzieję, że się uda. 
Ten brzuch na zdjęciu mocno mnie przeraża, ale wstawiłam,żeby mieć motywację do większej walki. 

czwartek, 18 kwietnia 2013

Chudości wróć.


Niech już skończy się nauka. Bo nie dam rady ze sobą. Coraz gorzej. Coraz gorzej.. Ale
.. Jezu żeby wszystko potoczyło się po mojej myśli. 
Brakuje mi czegoś. Tęsknie za czymś. biję się z własnymi myślami. Walczę. Cały czas walczę. 
I będę. 
Wystający brzuch, uda jak dwie szynki.. Balerony wręcz.. Cóż to jest w obliczu.. Samej siebie? 
Otóż jest.
Jest piękna wiosna na zewnątrz, ale czy wewnątrz mnie.. ? 
Chyba nie.
Leże, płaczę. Budzę się w nocy wbijam paznokcie we własne ciało. Nienawidzę go . Okropna JA. 
coraz luźniejsze ciuch. Coraz większe ciało. Ble. 
Piecze przełyk, oczy są przekrwione, skóra sucha , popękana.
Ale.. Ogarniam!

środa, 3 kwietnia 2013

Przysiady.



Kwiecień miesiącem przysiadów. Wczoraj zrobiłam ich około 700. Może trochę ponad , dziś też tak będzie. Może będę robić jednodniowe przerwy.. Zobaczymy jakie będą efekty. 
Nie wiem ile ważę. Wolę nie wiedzieć. Czuję, że stanowczo za dużo. 
Bilans: 
-2 kromki chleba razowego z sałatą,
-pomarańcza,
-łyżka jajecznicy.
K O N I E C N A D Z I Ś .

*6 herbat zielonych,
*1,5 l wody mineralnej,
*jogurt pitny, bardzo rzadki.


Herbat pewnie wypije jeszcze z 4 lub pięć , a teraz idę ćwiczyć przysiady