O mnie

Moje zdjęcie
Głównie walczę ze sobą. Czasem o siebie. Kilogramów dużo , za dużo.

poniedziałek, 2 września 2013

2 września.


Wróciłam z nad morza.
Było świetnie.
Było na prawdę super.
Wróciłam 1 kg chudsza.
To i tak sama woda, ale na wadze każdy widok spadku cieszy.
ale.. Wakacje się skończyły.


Waga z rana: 52,9 (!)
Jest 2 września, bierzemy się do pracy.
Zarówno w szkole (matura) jak i pościg za pięknem. Własnym wewnętrznym i wewnętrznym.
Mam 2 tygodnie do jubileuszu.
2 kg mniej ? To mój najbliższy cel.

Sączę sobie wodę.
Już zaplanowałam swój plan odchudzania.
Teraz jeszcze muszę wyznaczyć sobie poszczególne cele i do nich dążyć.

Cel I: 50,7 kg do 13/14 września

czwartek, 29 sierpnia 2013

.

Ratunku.

czwartek, 8 sierpnia 2013

"Codziennie umieram od nowa"


Wiem, że  nie piszę.. Przepraszam. 
Ale wrócę do Was. Na pewno od 1 września będę tutaj bardzo regularnie. 
Co z dietą? Co z życiem.. ? Wszystko się sypie. 
Oczywiście dieta jest. I będzie dopóki nie osiągnę ideału.
Jeśli przy 46 kg będę wyglądać tak jak chcę- zaprzestanę. Będę ją utrzymywać, jeśli nie-będę odchudzać się dalej. 
Wraz z początkiem września wszystko się zmieni. Całe moje nawyki żywieniowe. Do 14 września 48 kg i 51 cm w udzie. Musi się udać. To mój cel na dzień dzisiejszy. Co dalej? Zobaczymy. 
Zaczęłam skakać na skakance. Czy któraś z Was może używała jej i miała jakiekolwiek efekty? Bardzo chciałabym by po miesiącu było coś widać. Narazie używam jej 15 minut dziennie. Czasem 2 razy. 
Co wykonujecie na wyszczuplenie nóg ?

Jestem wyczerpana psychicznie.